Przegrana motorem napędowym działań


Niestety w spotkaniu o fotel lidera 1 Ligi Mężczyzn w I rundzie rozgrywek przegrywamy z Zamościem 6:4.



Ładunek emocji i napięcie było widoczne od początku spotkania


AUKS PWSZ TREFL Zamość na czele z Marcinem Kusińskim pokazał , że ma zgrany, ambitny i zdolny do osiągania zwycięstw, widowiskowo grający zespół; a my lubimy wyzwania i przed własną publicznością i władzami miasta chcieliśmy jako beniaminek zdobyć fotel lidera.



Kibice w dniu meczu dopisali , a tu widzimy tylko jedną trybunę

Chcieć to jednak nie zawsze móc, goście zagrali dobry tenis , a my mieliśmy kilka mankamentów.



Karol Szotek walczył do końca mimo bólu i kontuzji pleców


Nie trafiliśmy z ustawieniem, które naszym zawodników najbardziej odpowiadało za to podeszło gościom. Początek spotkania był dla nas bardzo niekorzystny - rozpoczęcie rozgrywek od wyniku 0:4 to najgorszy możliwy sposób na rozpoczęcie spotkania.



Igor Zavadski to gwarancja widowiskowego pojedynku


Po utracie możliwości wygrania spotkania przy wyniku 0:5 zaczęliśmy jednak odrabiać punkty i zbierać na remis. Niestety , kontuzja Karola , który mimo bólu przez cały mecz do końca walczył o każdy punkt uniemożliwiła mu zakończenie 2 partii przy stole, mimo najszczerszych prób i chęci. Wielkie brawa dla zawodnika, za pasję determinację i walkę do końca, w pocie i krwi rodzą się prawdziwi sportowcy.



Kwodziu rozegrał dobry mecz

A prawdziwi kibice, to tacy którzy są z drużyną na dobre i na złe, dziękujemy wam że przybyliście na mecz taki licznie i kibicowaliście nam przed ekranami do końca. Cieszymy się że tenis stołowy zwraca waszą uwagę i jest dla was atrakcyjny.



Sędzina Marta Nowak prowadziła spotkanie profesjonalnie i z finezją


Dziękujemy również za wsparcie i obecność sponsorom i władzom miasta, w szczególności Radzie Dzielnicy Łabędy , Pani Krystynie Sowie . Mieliśmy również przyjemność gościć na meczu Pana Wiceprezedenta Gliwic Pana Adama Neumana, który miał okazję przekonać się, że tenis stołowy w Gliwicach rozwija się prężnie i jest sportem atrakcyjnym dla wielu ludzi.



Zawodnik Gości Marcin Litwiniuk to przy stole prawdziwy wulkan "energii"