Juniorzy KTS Gliwice na 3 Grand Prix Polski Juniorów

W terminie 4-6.03.2022 odbył się w Luboniu 3 turniej z cyklu GPP juniorów w tenisie stołowym. W piątkowych eliminacjach do turnieju głównego – grupowego wzięły udział dwie reprezentantki oraz pięciu reprezentantów KTS Gliwice, którymi opiekowali się czterej szkoleniowcy: Ania Rusin, Marcin Bodnar, Mirek Piecowski i Janek Ciepiał. Podopieczni KTS Gliwice rywalizowali z różnym skutkiem. Turniej eliminacyjny przypomina loterię, w której wiele zależy od losowania.



Natalia Gąsior nie trafiła z formą w trakcie zawodów, a mimo to walczyła do ostatniej kropli potu. Zawodniczki z jej grupy eliminacyjnej zgromadziły podobną liczbę zwycięstw i porażek. W takiej sytuacji o awansie decydują sety lub punkty. Natalka przegrała eliminacje zaledwie setem. Oliwia Gąsior – która bardzo rzetelnie przepracowała obóz w Gilowicach – trafiła z formą w trakcie zawodów. Miała bardzo wymagające przeciwniczki a mimo to eliminacje grupowe wzięła przebojem. W turnieju eliminacyjnym przegrała w decydującej o awansie do turnieju głównego rundzie stosunkiem setów 3:2. Grała ze starszą i bardzo silną przeciwniczką mając przeciwko sobie miejscową publiczność. Przeciwniczka Oliwki reprezentowała miejscowy luboński klub tenisa stołowego – ‘’Luvena’’. Oliwka wygrywała 2:0. Niestety przegrała 3:2 w wyrównanej końcówce ale dała popis umiejętności. Mecz przyniósł wiele radości kibicom, bo był pełen spektakularnych wymian i zwrotów akcji.


W podobnym stylu odpadli w ostatnim etapie turnieju eliminacyjnego Bartek i Dawid Gala. Nim odpadli wygrali wiele jakościowych pojedynków z wymagającymi rywalami. Imponowała postawa Dawida, który grał skutecznie i widowiskowo. Michał Bodnar, mimo że odpadł z turnieju eliminacyjnego nie sprzedał skóry tanio. Nie zależy od zawodnika dyspozycja dnia ale ma wpływ na postawę. Po tym poznajemy klasowego sportowca, że jeśli coś nie działa, to taki sportowiec nie kryje głowy w piasek ale szuka sposobu, by zoptymalizować szansę na zwycięstwo mimo niedyspozycji. Michał dał z siebie wszystko i walczył do końca. Filip Rułka też nie poddał się bez walki i zagrał solidny turniej, jednak trafił na bardzo silną grupę i nie udało mu się – mimo zaciętej postawy – awansować do turnieju głównego. Przez gąszcz eliminacji przebrnął w ładnym stylu Miłosz Piecowski. Ten zawodnik ma serce do walki bez względu jak mocny rywal staje po przeciwnej stronie.



W sobotę w turnieju grupowym KTS Gliwice reprezentowali Krzysiek Gumiński, Piotrek Ostachowski oraz Miłosz Piecowski. Piotrek borykał się z brakiem formy, a mimo to wywalczył awans z grupy eliminacyjnej do turnieju głównego. Miłosz wygrał aż dwie partie w czteroosobowej grupie, a mimo to nie awansował do turnieju głównego. Trzeba mieć pecha, aby przy dwóch wygranych pojedynkach zająć 3 miejsce w grupie. Ostatecznie Miłosz uplasował się w przedziale miejsc 41 - 48. Krzysiek wyszedł z grupy w bardzo ładnym ofensywnym stylu. Czasy gdy grał pasywnie odeszły do lamusa historii. Krzysiek poprawił serwis oraz repertuar odbioru i efekty tej pracy przyniosły pozytywne rezultaty. W turnieju głównym KTS Gliwice reprezentowali Piotrek i Krzysiek. Mecz o awans do czołowej szestnastki juniorów w kraju wymaga determinacji i odwagi. Nie wystarczy grać bezpiecznie i pewnie. Aby wygrywać pojedynki w tym przedziale miejscowym należy grać jakościowo i taktycznie. Piotrek i Krzysiek trafili na bardzo wymagających rywali z Rzeszowa i potraktowali ich śmiertelnie poważnie, niestety przegrali z Patrykiem Dziuba i Szymonem Kolasa. Nie można odjąć naszym chłopakom woli walki. Momentami stawiali wyrównany opór, niestety ostateczny wynik wypaczyły proste błędy.



W przedziale o miejsca Piotrek przegrał 3:2 po wyrównanym pojedynku z wymagającym defensorem z LKTS Luboń Patrykiem Pyśk i uplasował się w przedziale miejsc 25-32. Piotrek sprawiał wrażenie jakby był przemęczony… Krzysiek walczył z bardzo silnym przeciwnikiem z Rzeszowa Damianem Korczakiem. Przebieg meczu przypominał zmagania bardzo silnych pierwszoligowców. Aby wygrać z przeciwnikiem pokroju Damiana Korczaka – a mowa o półfinaliście poprzedniego GPP Juniorów w Ostródzie - nie wystarczy trafiać w stół, należy grać jakościowo: rotacyjnie, silnie, dynamicznie z odpowiednim rozmieszczeniem, taktycznie, odważnie. Nie ma co się łudzić, że punkt wpadnie sam i bez wysiłku. Trzeba go wyszarpać rywalowi z gardła. Mówiąc wprost trzeba ‘’jechać po bandzie’’. Krzysiek ‘’pojechał po bandzie’’ po zwycięstwo. Bardzo cenne zwycięstwo!



Podsumowując, nie jest najistotniejsze kto z kim wygrał, ale kto poczynił postępy od ostatniego turnieju z cyklu Grand Prix Polski do chwili obecnej, bo ostatecznie to proces czyni zawodowca, a nie pojedynczy – choćby spektakularny – sukces. Większość naszych podopiecznych poczyniła postępy w ostatnim czasie i to cieszy najbardziej. Trenerom i rodzicom oraz zawodnikom dziękuję za pomoc, postawę, determinację i wolę walki. Gratuluję wyników.


Jan Ciepiał Trener Koordynator KTS Gliwice


Wyniki Zawodów

142 wyświetlenia0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie