1. Grand Prix Polski Juniorów w Gliwicach

Zaktualizowano: 4 paź

RELACJA Z 1. GRAND PRIX POLSKI JUNIORÓW W GLIWICACH



W terminie 30.09.2022 odbył się turniej kwalifikacyjny do Grand Prix Polski Juniorów. Turnieje ogólnopolskie poprzedzają turnieje eliminacyjne. Limit do turnieju GPPJ uzyskują zwycięzcy wojewódzkich turniejów kwalifikacyjnych oraz elita wyłoniona z kwalifikacji dodatkowych poprzedzających turniej główny. O tym jak trudno przebrnąć przez eliminacje, niech świadczy fakt że mniej niż procent ludzi uprawiających tenis stołowy ma okazję uczestniczyć w oficjalnych turniejach ogólnopolskich.



Partnerem i współorganizatorem turnieju był KTS Gliwice. Zawody odbyły się na hali CSK Łabędź. KTS Gliwice reprezentowały wśród juniorek: Ania Studnicka, Julia Kaczmarczyk, Marta Myśliwiec i Gosia Pietek oraz wśród Juniorów: Dawid Gala, Wiktor Paruch, Oskar Paruch, Oskar Sokołowski, Oliwier Sokołowski i Daniel Knevels.


Juniorki rywalizowały z różnym skutkiem. Ania Studnicka zagrała wyśmienity turniej pokonując w pięknym stylu, między innymi, świetnie dysponowaną Gosię Majchrzak. Przecierałem oczy ze zdumienia. Ania kolejny raz udowadnia, że w ekstremalnych sytuacjach czuje się jak ryba w wodzie. Adrenalina to jej żywioł. Świetnie grała też Julka Kaczmarczyk. Czasami bywają w sporcie sytuacje, że zabraknie komuś odrobinę szczęścia. Julka tymczasem miała prawdziwego pecha ale sport to żywioł i nie nad wszystkim ma się kontrolę a skoro nie mamy na coś wpływu, trzeba przejść do porządku treningowego i skoncentrować się nad aspektami, które kontrolujemy jak postawa, zaangażowanie i taktyka.



Gosia Pietek i Marta Myśliwiec walczyły o każdą piłkę i mimo, że z grupy nie awansowały, skóry łatwo ‘’nie sprzedały’’. Ania Studnicka była najbliżej awansu i sprawiła szkoleniowcom mnóstwo frajdy jakościowym stylem gry.





Juniorzy KTS Gliwice w większości odbudowują formę po wakacyjnych kontuzjach i zastanawiałem się czy niektórzy z nich powinni w ogóle startować w zawodach tej rangi? Dawid Gala z chorym ramieniem, Wiktor Paruch z obolałym kolanem lub Oliwier Sokołowski któremu doskwiera ból biodra. Na szczęście w klubie troszczy się o sportowców renomowana specjalistka od rehabilitacji – Agata Masłowska a skoro są w tak dobrych rękach uniknęli powikłań związanych z kontuzjami. Niestety gra w takim stanie nie przyniosła pomyślnych rezultatów braciom Sokołowskim. Fenomenalnie radził sobie Wiktor Paruch. To jeszcze młodzik a już urwał seta juniorowi w grupie i rozegrał mnóstwo jakościowych wymian.



Daniel Knevels to kadet i celem startu w juniorskich zawodach było zdobycie cennego doświadczenia. Momentami Daniel błyszczał przez pryzmat błyskotliwych kontratopspinów. Oskar Paruch stoczył wyrównany i widowiskowy pojedynek z Karolem Broszkiewiczem. Niektóre wymiany przypominały rajdy. Postawą i umiejętnościami zachwycił mnie Dawid Gala a to dlatego, że wracając do gry po kontuzji barku grał w sposób dojrzały i jakościowy. W poprzednim sezonie zdarzało się, że Dawid czasami podejmował ryzyko w niewłaściwych momentach i przegrywał wygrane pojedynki. W turnieju kwalifikacyjnym GPPJ podejmował ryzyko w odpowiednich momentach co przyniosło wymierne rezultaty. Dawid wygrał w pięknym stylu grupę, by w turnieju pucharowym zmierzyć się z bardzo silnym i wyjątkowo zmotywowanym rywalem Kamilem Szczuka z UKS TS Ósemka Białystok. To był najbardziej widowiskowy i jakościowy pojedynek z tych, których byłem świadkiem w trakcie eliminacji. Bardzo często mecz ocierał się o poziomi pierwszej ligi i spełniał tzw. postulat grywalności, czyli postulat doboru adekwatnej taktyki do sytuacji meczowej. Dawid podejmował słuszne decyzje dobierając odpowiednią technikę, kierunek, siłę i rotację do różnych sytuacji. Niektórzy zawodnicy grają elementy na punkty. Dawid prowadził jakościową grę taktyczną pasując odpowiednie moduły z konkretnymi sytuacjami meczowymi. Wygrał ten pojedynek a w konsekwencji stoczył kolejny pięciosetowy wyrównany bój z rywalem reprezentującym ZKS Zielona Góra Jakubem Nadolny o bezpośredni awans do turnieju głównego. Niewiele brakło, by Dawid wygrał przedział do GPPJ. Bywają przegrane wygrane turnieje i na odwrót. Ten turniej był wygrany przez Dawida bez względu na to, kto zdobył kilka punktów więcej w piątym secie i awansował do turnieju głównego…


Organizacja ucząca się to klub, w którym różni ludzie współpracują by zoptymalizować jakość szkolenia. Kouczowałem wspólnie z Marcinem Bodnarem, a gdy partie turniejowe mnożyły się wspierali nas w kouczingu drugoligowi zawodnicy: Bartek Gala oraz Michał Bodnar. Chłopcy mają już na swym koncie liczne sukcesy kouczingowe. Wielkie dzięki za pomoc całej ekipie oraz rodzicom i Staszkowi Gala, który filmował partie i dbał o relacje w formie Live Streamingu.



Turniej dobiegł końca i warto podsumować całokształt zmagań. Będę powtarzał to do znudzenia ale zawody mają naturę cykliczną. Najważniejsze w zawodach kategorii młodzieżowych jest to, by zdobyć odpowiednie umiejętności. Uzbroić się w moduły szkoleniowe. Co z tego, że komuś coś nie wyjdzie lub ktoś wygra pojedyncze zawody, jeśli wyniki nie są poparte jakościowym procesem szkoleniowym. Znałem mnóstwo zwycięzców turniejów ogólnopolskich w kategoriach młodzieżowych, którzy skończyli rozwój na zmaganiach drugiej ligi seniorów lub nie trenują wcale. Nie dajcie się zwariować wynikom. Najważniejsza jest droga do celu. Jeśli ktoś opanuje odpowiednie umiejętności osiągnie przy okazji cele turniejowe ale nie na odwrót. Pojedynczy przegrany lub wygrany turniej tego nie odmieni. Najważniejsze jest to, czego nauczyli się podopieczni KTS Gliwice w trakcie turnieju GPPJ, a nie które zajęli miejsce, bo o miejsca można walczyć co kilkadziesiąt dni. Pytanie czy w tym czasie pojawi się progres? Jakie moduły szkoleniowe opanują zawodnicy? Można przebywać w strefie komfortu w trakcie turnieju i grać pasywnie a w efekcie doświadczyć regresu umiejętności, a można grać jak Ania Studnicka Wiktor Paruch lub Dawid Gala kładąc podwaliny pod dalszy rozwój. Gratuluję postawy całej ekipie KTS Gliwice oraz zwycięstw.




Na szczególne brawa zasługuje Miłosz Piecowski, który utrzymany z listy nie musiał brać udział w eliminacjach do turnieju.


Miłosz pewnie wyszedł z grupy z 1 miejsca, aby następnie uznać wyższość Samuela Michna, z którym przegrał po walce 1:4. W turnieju pocieszenia w grze o przedział 17-24 Miłosz zmuszony był ustąpić pola Patrykowi Bieleckiemu i ostatecznie uplasował się w przedziale 25-32 w Polsce.


Szczegółowe wyniki zawodów


Trener koordynator KTS Gliwice Janek Ciepiał

139 wyświetleń0 komentarzy

Ostatnie posty

Zobacz wszystkie